Krzysztof Kolumb był genueńczykiem. Znał swego poprzednika Marco Polo. Był także człowiekiem związanym z morzem, morze nie było mu obce. W latach 1484-1485 Krzysztof Kolumb przebywał na dworze króla Portugalii Jana II. Próbował nakłonić tego króla do wyprawy morskiej do Japonii i do Chin. Kolumb twierdził, że ziemia jest kulista, zatem nie ma sensu jak to chcieli Portugalczycy płynąć wzdłuż brzegów Afryki, która nie wiadomo gdzie się kończy, ale płynąc na zachód od Portugalii można dopłynąć do Japonii. Krzysztof Kolumb liczył, że całość trasy do Japonii wyniesie zaledwie 2600 mil morskich. Okazało się, że Kolumb się pomylił, gdyż ta trasa wynosiła 10600 mil morskich. Projekt Krzysztofa Kolumba został w Portugalii odrzucony. Portugalczycy mieli już przygotowaną wyprawę wzdłuż brzegów Afryki i wydawała się ona bardziej pewna. Poza tym nauka geograficzna w Portugalii była bardziej zaawansowana. Wówczas Kolumb opuszcza Portugalię i zjawia się na dworze królowej Izabeli Kastylijskiej i Ferdynanda Kastylijskiego. Przedkłada ten sam projekt, projekt zostaje odrzucony. Argumentacja jest zupełnie inna. Kolumba zaatakowała inkwizycja. Kolumb twierdził, że ziemia jest kulista, dla średniowiecza ziemia była płaska, co najwyżej miała kształt okręgu, Kolumb za swe poglądy został potępiony. Izabela Kastylijska jako władca katolicki nie mogła zgodzić się na to, by popierać projekt sprzeczny z wiarą. Taka sytuacja przetrwała do 1492 r. Wtedy padła Grenada, także w tym roku królowie hiszpańscy wypędzają Żydów i okazało się, że skarb państwa jest pusty. Królowie katoliccy przypomnieli sobie o ofercie Kolumba. Ta oferta mogła być pozytywn...
|