|
|
 |
| Artykuły > Historia > Walka o granicę zachodnią państwa polskiego.
|
 |
| | Pierwsze powstanie na Górnym Śląsku W nocy z 16 na 17 sierpnia 1919 r., z obozu w Piotrowicach wyruszyła 40-osobowa grupa powstańców z Maksymilianem Iksalem na czele. Po krótkim marszu dotarła ona do folwarku w Gołkowicach, gdzie stacjonował oddział Gnenzschutzu. Powstańcy podzieleni na trzy grupy, okrążyli dwór i placówki niemieckie, a następnie ruszyli do szturmu. Wróg jednak nie dał się zaskoczyć. Wywiązała się walka. Powstańcy byli nieźle uzbrojeni i z furią nacierali. Po zbliżeniu się do stanowisk wroga użyli granatów ręcznych. Krótkotrwały bój zakończył się sukcesem oddziału Iksala. Niemcy poddali się. Zginęło dwóch powstańców: Franciszek Panus i Franciszek Sernik oraz 6 Niemców. Jeńców wziętych do niewoli odstawili powstańcy do Cieszyna. Powstanie objęło najpierw powiat pszczyński. Komendant powiatowy Alojzy Fiza usłuchał rozkazu Iksala i dał sygnał podległym sobie oddziałom powstańczym do akcji. Powiat pszczyński w planie bojowym powstańców podzielony został na dwie części. W południowej części dowództwo miał sprawować komendant powiatowy Fiza, w północnej - Stanisław Krzyżowski. Sygnałem do rozpoczęcia działań bojowych miał być wybuch miny o północy 16 sierpnia. Niezwłocznie po usłyszeniu sygnału oddziały miały uderzyć na Pszczynę i Mikołów. W obu tych miastach znajdowały się główne siły Grenzschutzu. Minęła jednakże umowna godzina, a sygnału nie było. Nastąpiła konsternacja i niepewność w powstańczych kompaniach. Nie wiadomo było co robić, czy czekać dalej, czy rozpocząć walkę? Wtedy to Stanisław Krzyżowski podjął samodzielna decyzje, aby nie czekając niezwłocznie wyruszyć do boju. Około 1:00 po północy siły Krzyżowskiego pomaszerowały na Tychy. Decyzja była słuszna, gdyż dzięki zaskoczeniu powstańcy szybko zdobyli dworzec kolejowy, folwark i pocztę. Kiedy Ślązacy cieszyli się ze zwycięstwa we dworze tyskim niespodziewanie uderzył jeszcze tej nocy oddział Grenzschutzu z sąsiedniej wsi Czułów. Zaskoczeni powstańcy początkowo się cofnęli, ale wkrótce przeszli do gwałtownego kontrataku, który dał im zwycięstwo. Dzień 18 sierpnia był dniem największego nasilenia działań powstańczych. Do boju ruszyły dalsze oddziały w okręgu przemysłowym Najcięższe walki toczyły się w powiecie katowickim. W dwóch sąsiadujących miejscowościach: Bogucicach i Małej Dąbrówce, trwały przez trzy dni. Najpierw w Bogucicach powstańcy stoczyli trzygodzinny bój z nacierającymi policjantami i wojskiem. Po nadejściu nowych sił wroga Ślązacy wycofali się ze wsi. Następnego dnia kilkakrotnie ponowili szturmy, aby odbić miejscowość; Niemcy mieli jednak zdecydowana przewagę ogniową. Ze zmiennym szczęściem walczyli powstańcy na terenie powiatu bytomskiego. zgrupowane tu były spore siły Grenzschutzu, dobrze uzbrojone i przygotowane do walki. W Łagiewnikach niewielki oddział powstańczy po krótkiej walce zdołał rozbić 100-osobowy posterunek Grenzschutzu, ale gdy przybyły Niemcom posiłki wsparte samochodami pancernymi - musiał ustąpić pola. Ostatnie walki w pierwszym powstaniu śląskim toczyły się w My-słowicach, gdzie działał batalion powstańczy pod dowództwem Ryszarda Mańki. Od 19 sierpnia Niemcy zaczęli systematy-cznie wypierać powstańców z ich pozycji. Siły niemieckie były ciągle wzmacniane nieustannie przybywającymi oddziałami wojska, a prymitywnie uzbrojonym powstańcom coraz bardziej zaczął się dawać we znaki brak sprzętu wojskowego, a szczególnie amunicji. 24 sierpnia 1919 r. główny komendant powstania, porucznik Alfons Zgrzebniok, widząc że powstanie jest przegrane, wydał rozkaz za-przestania walk. Pierwsze powstanie na Śląsku było zakończone. Drugie powstanie Po zakończeniu pierwszego powstania POW Górnego Śląska przechodziła głęboki kryzys. Wielu członków organizacji znalazło się poza terenem Śląska, inni żyli w nędzy i ciągłej obawie zemsty niemieckiej. Ożywienie działalności POW zaczęło się na początku 1920 r., ale jeszcze w kwietniu tego roku liczyła ona tylko około 5 tys. członków. Radykalny społecznie charakter tej organizacji niepokoił jednak bardzo piłsudczyków, co przejawiło się niejednokrotnie w burzliwym, powstańczym roku 1919. Stąd też od 1920 r. starali się oni przenikać w większym niż dotąd stopniu do kierownictwa POW i wpływać na kierunek jej działalności. Nad odnową organizacji rozpoczął prace nowy sztab pod kierownictwem Alfonsa Zgrzebnioka. Teren plebiscytowy podzielono początkowo na sześć, a następnie na dziewięć okręgów. Na komendantów okręgów powołano min.: Karola Grzesika, Józefa Bułę, Walentego Fojkisa, Rudolfa Kornke i Stanisława Mastalerza. Każdy okręg dzielił się na rejony obejmujące od kilku do kilkunastu gmin. Niższe ogniwo stanowiły organizacje terenowe, zwane też organizacjami miejscowymi. Praca zmierzająca do nadania POW bardziej sprężystego charakteru wkrótce zaczęła przynosić rezultaty. Wzrosła ilość członków. W końcu maja 1920 r. POW liczyła już...
 |
| |
|
|
|