Nasz Ojciec Święty jest darem Boga dla Kościoła na ten czas. Karol Wojtyła głęboko otwarł się na Boga, na Jego obecność i uczynił Go celem swojego życia. I to jest ten rodzaj fundamentu, jaki Bóg budował dla obecnego Papieża. Złożyły się nań wszystkie trudności, również te, jakich doświadczał pod rządami komunistycznymi. Jego odpowiedzialność za Kościół była i jest w Bożych planach. Kościół doświadcza wielu trudności ze strony świata i sekularyzacji, która jest rodzajem religii. Kościół polski doświadcza dużego wpływu z Zachodu, który przynosi niekoniecznie pozytywne wartości, styl życia, musi zmierzyć się z tym, jak z obcą inwazją, jak z wrogiem, jak z imperium zła. Kościół na Zachodzie doświadcza tego od wielu lat. Np. jesteśmy teraz zasypywani ideami New Age, trafia do nas wiele książek pisanych przez ludzi żyjących według wskazań tej nowej "religii". W Ameryce mamy to od wielu lat. Kościół w Polsce ma tę przewagę, że wie jak tym zjawiskom sprostać. Ojciec Święty mówi, jak stawić czoła nowym religiom i ideologiom. Społeczeństwo otwarte, zsekularyzowane, niesione przez technologię, z nauki czyni swojego Boga. Innymi słowy, wygoda i spełnianie potrzeb ciała człowieka staje się celem jego życia. Mam nadzieję, że Ojciec Święty będzie mógł pomóc Kościołowi w Polsce zmierzyć się z tą nową sytuacją społeczeństwa otwartego. Kościół w takim społeczeństwie nie jest już jedynym nauczycielem owczarni. W zamkniętym społeczeństwie, w małej społeczności, opinie kształtują w pierwszym rzędzie Kościół i rodzina, a dopiero później radio i telewizja. Natomiast w otwartym społeczeństwie nie da się przeszkodzić przenikaniu idei tego świata, więc dostają się one do każdego, nawet najmniejszego miejsca, do ludzkich serc i umysłów. Zatem Kościół musi znaleźć nowe podejście do nauczania i rozwijania wiary. Wiara nie może być przekazywana jedynie... |